06 grudnia 2013

238-247. Marne kartki świąteczne

Dlaczego marne? Bo w tym roku zrobiłam tylko kilka, właściwie w ostatniej chwili. Zamówienie na nie miałam dużo wcześniej, ale - niestety - ostre zapalenie trzustki, szpital, operacja - skutecznie zniszczyły wszelki mój zapał i moc. Jeszcze nie mogę dłużej siedzieć, nie mówiąc o sięganiu, schylaniu się, podnoszeniu itd. I jak tu pracować???
Na dodatek - karteczki, chociaż fajnie mi wyszły - nie dały się obfocić rzetelnie. Wojujący wokół orkan sprawił, że nie zdołałam złapać ani momentu słoneczka, a przy świetle sztucznym moje zdjęcia wychodzą tak, jak widać. Wiadomo - wszystko to, co szare jest w rzeczywistości białe, a i inne kolory nie mają nic wspólnego z szarością. Kartki na tych zdjęciach wyglądają obrzydliwie. No, ale już wysłałam i nic nie pomoże...




4 komentarze:

  1. Sorry, że Ci to napiszę, ale muszę: pierdoły opowiadasz! Kartki mi się bardzo podobają i gdybym miała wybierac faworyty, to są nimi nr: 1, 3, 4, 6 i 9. Bardzo mi się podobają!

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu! Wazelinujesz, że aż palce po klawiaturze mi się ślizgają! ;)
      Poza tym - już dawno się przekonałam, że gusty są najróżniejsze i często to, do czego nie mam przekonania - innym się podoba. Dlatego też robię kartki w różnych stylach i nie mam zamiaru się specjalizować w jakimś jednym.
      No i oczywiście - dzięki za uznanie!

      Usuń
  2. Dla mnie jedynka, poproszę.
    I mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia, żeby się choć trochę świętami nacieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku się świętami cieszyć stanowczo nie będę - chyba tylko tym, że do końca roku mam labę (bez pracy). No bo co to za święta na diecie trzustkowo-wątrobowej???
      Jedynka na jaki adres? :)

      Usuń