01 kwietnia 2014

277-287. Niesamowite, że wkrótce święta!

I trzeba było się wziąć za zrobienie kilku karteczek.
Te karteczki są do sprzedaży w kiosku. Są bardzo proste i takie miały być, bo mają być bardzo tanie. U nas ludzie nie są zamożni i trudno im zapłacić więcej za nawet najpiękniejszą kartkę. Liczy się dla nich (niestety) sztuka do wysłania. I mając do wyboru byle co ze sztancy (drukowane, dostarczone przez dostawcę) - mam nadzieję, że wybiorą o parę tylko groszy droższe rękodzieło - jednak.
Nie jestem dumna z tych kartek, ale muszę mieć coś takiego także w sprzedaży. Jeżeli pójdą - będę dorabiała na bieżąco.
Mam zamiar zrobić także karteczki dopracowane - mam pomysły, materiały, ale z czasem krucho straszliwie!
















Do góry nogami zdjęcie wyszło...






i znowu do góry nogami!
















2 komentarze:

  1. bardzo mi się podobają te karteczki, podziwiam zdolności manualne i cierpliwość

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję - Klarko! Ja z kolei uwielbiam Twoje opowieści i czytam namiętnie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń