26 lutego 2020

637. To rulon, a nie kartka

Jesteśmy zaproszeni na urodziny do mojego szkolnego przyjaciela, z którym od czasów technikum utrzymuję stale kontakt. Jest chrzestnym mojego średniego syna, jego żona jest chrzestną mojej córki... Ale do brzegu!

Mam mu dużo do zawdzięczenia, a mało okazji do rewanżu, więc wymyśliłam, że nabędę dla nas wszystkich bilety na koncert Andrzeja Poniedzielskiego.

Wydrukowany prezent trzeba było jakoś opakować, stąd ten rulon, w środku którego podkleiłam bilety.





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz