Tak wyszła następna porcja moich prób z kartkami:


Ciemny niebieski, prawie granat, pięknie się komponuje z czystą bielą.
A teraz moje kolory:


I dalej w tej tonacji, chociaż nieco wytworniej, bo ze złotem!



Na zdjęciu powyżej widać, że kartka jest złożona aż z czterech warstw, klejonych z dystansem, co sprawia wrażenie duuużej trójwymiarowości.
I na koniec pomarańcze, co do których (chodzi tylko o kolor) nie mam przekonania. Ale tak jakoś się czasem wciskają...


Tu są tylko trzy warstwy. I korzystając z patchworkowego wzoru na papierze, przeszyłam karteczki na maszynie.
I ogólny widok wszystkich czterech kartek:



Ciemny niebieski, prawie granat, pięknie się komponuje z czystą bielą.
A teraz moje kolory:


I dalej w tej tonacji, chociaż nieco wytworniej, bo ze złotem!



Na zdjęciu powyżej widać, że kartka jest złożona aż z czterech warstw, klejonych z dystansem, co sprawia wrażenie duuużej trójwymiarowości.
I na koniec pomarańcze, co do których (chodzi tylko o kolor) nie mam przekonania. Ale tak jakoś się czasem wciskają...


Tu są tylko trzy warstwy. I korzystając z patchworkowego wzoru na papierze, przeszyłam karteczki na maszynie.
I ogólny widok wszystkich czterech kartek:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz