Mój średni i Joli starszy syn chodzili razem do jednej grupy do przedszkola. I tak się poznałyśmy. Potem ja zatrudniłam się tam, gdzie Jola pracowała jako księgowa. A potem ja zatrudniłam Jolę w swoim przedsiębiorstwie jako główną księgową. I tak nam się z Jolą plecie od 35 lat. Teraz mieszkamy w innych miejscowościach, ale zawsze dzwonimy do siebie na imieniny i urodziny.
W tym roku Jola dostanie jeszcze karteczkę:
O prosze, jak skromnie i ladnie!
OdpowiedzUsuń